niedziela, 11 grudnia 2011

DAY_14 - List na koniec / List do nich / List do R.



 List na koniec / List do nich / List do R.


Całe życie na to czekałam, by powiedzieć te trzy słowa i partykułę:
"Żegnajcie i o pogrzebie pamiętajcie".
Mam dość tego, że nic nie mogę,
że brzydka, gruba i głupia jestem.
Wiem o tym dobrze a mi przypominają.
Żyć się odechciewa, więc kończę.
Kończę żywot ziemski i idę do piekła schodzę.
Może jednak nie, bo moja wiara nie mocna.
To co robię, srogo tępione.
Proszę tylko o kilka rzeczy na ten koniec.
Niech ciało moje spalone będzie i rozsypane, a nie pogrzebane.
Chciałabym skończyć tam gdzie zaczęłam,
gdzie zaczęło się moje prawdziwe życie.
Ludziom powiedzcie co o nich myślałam.
Jego spalcie ze mną, bo chociaż zaginał, to się odnalazł.
I jednak zawsze ze mną był.
Komu trzeba, powiedzcie, że ich uwielbiałam.
Myśli moje, uczynki zawsze do tego dążyły,
by umrzeć tak, by każdy wiedział czego to znak.
A wy dobrze wiecie, że to przez władzę oddaną kobiecie.
Chociaż może źle nie jest,
to reszta się wali,
jak drzewo ciosane przez drwali.
Kończę, bo życie znów w miejscu stoi.
Zakazy, nakazy, ja się buntuje, życie staje, kary dostaje.
Po co? Skoro to nie działa?
Teraz prawda wychodzi, więc po co ją karać?
Nauczone pozostaje, wzorce przekazane,
więc oddaje, to co myślę, robię więc się staje.
Tego mnie nauczyliście, z tym kończę.
Myślicie zapewne: Dlaczego? Co źle zrobiliśmy?
Przecież karaliśmy, bo źle zrobiła.
Ale co to za kara, że z przyjaciółmi spotkać się nie mogę?
Proszę, to moja druga rodzina.
Wiem, że są głupi, młodzi,niedoświadczeni,
ale ból mój rozumieją, razem ze mną się wtedy śmieją,
a was wyklinają, że stajecie się tacy.
Nieczuli, zimni, oddalacie się ode mnie,
wygadując te swoje brednie.
Jaki sens w tym widzicie,
że niszczyliście mi życie?
Zrozumcie proszę nim będzie za późno.
Nim na to łożę ostatni raz się położę.
Nim powieki zamknę, ostatni raz popatrzę na świat,
przez okno zamknięte. Nim ostatni
oddech wezmę i was opuszczę szybciej niż przybyłam,
nim martwa cisza nastanie.
Proszę zastanówcie się 
i nie każcie mi przegrywać z filozofią moją,
o idee po gorszym lepszego. 
Bo po tym nie będzie odwrotu, lepsze
nienastanie nigdy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz